!function(f,b,e,v,n,t,s){if(f.fbq)return;n=f.fbq=function(){n.callMethod? n.callMethod.apply(n,arguments):n.queue.push(arguments)};if(!f._fbq)f._fbq=n; n.push=n;n.loaded=!0;n.version='2.0';n.queue=[];t=b.createElement(e);t.async=!0; t.src=v;s=b.getElementsByTagName(e)[0];s.parentNode.insertBefore(t,s)}(window, document,'script','https://connect.facebook.net/en_US/fbevents.js'); fbq('init', '417725715092345', {}, { "agent": "wordpress-5.7-3.0.5" fbq('track', 'PageView', []); (function(w,d,s,l,i){w[l]=w[l]||[];w[l].push({'gtm.start': new Date().getTime(),event:'gtm.js'});var f=d.getElementsByTagName(s)[0], j=d.createElement(s),dl=l!='dataLayer'?'&l='+l:'';j.async=true;j.src= 'https://www.googletagmanager.com/gtm.js?id='+i+dl;f.parentNode.insertBefore(j,f); })(window,document,'script','dataLayer','GTM-WVPBPZ4');

08 czerwiec 2021

British English (BrE) vs. American English (AmE) – różnice

George Bernard Shaw stwierdził kiedyś, że Wielka Brytania i Ameryka to jeden naród podzielony przez wspólny język. Na pierwszy rzut oka – brzmi jak paradoks, oksymoron i wierutna bzdura. Ale pokażemy wam, że różnice między brytyjskim angielskim (british english) i amerykańskim angielskim (american english) potrafią być całkiem znaczące.

British English American English

Skąd to zamieszanie w języku angielskim?

Kilkukrotnie wspominaliśmy, że na język angielski wpływ miało zaledwie kilka innych języków (na przykład w artykule o zapożyczeniach w angielskim). Jeśli chodzi o Wyspy Brytyjskie, możemy mówić głównie o językach nordyckich i francuskim, z lekką domieszką łaciny, choć i tu szału nie ma.

Trochę inaczej sprawa się ma w kwestii amerykańskiej odmiany języka angielskiego. Wielka Brytania długo pozostawała dość hermetyczna, i to przez ładnych kilka wieków. Natomiast USA cóż, każdy, komu mówi coś nazwa Ellis Island zrozumie, o czym mówimy. Jeśli ta nazwa jest wam obca, spieszymy z wyjaśnieniem.

Ellis Island leży niedaleko Manhattanu. Na przełomie XIX i XX wieku stanowiła główny port wjazdowy dla tych, którzy do Ameryki chcieli dostać się od wschodu, czyli głównie z Europy. To niejako symbol tego, że Stany Zjednoczone to mieszanka kultur (zaledwie około 2% imigrantów nie zostało wpuszczonych na kontynent na Ellis Island), choć oczywiście kolonizatorzy rozplenili się w USA już w XVII i XVIII wieku.

Fakt tego, że do USA trafiała ludność z różnych krajów, połączony z ogromem przestrzeni, dał czas na powstanie przeróżnych grup społecznych. Daleko nie szukając – niemieckojęzyczne w Pensylwanii, francuskojęzyczne w dorzeczu Missisipi. Nie bez skutku pozostały też bliskie kontakty z hiszpańskojęzycznym Meksykiem na południu. To musiało stworzyć inny koktajl, niż w UK.

Wreszcie, amerykański wariant angielskiego powstał… w ramach protestu. Amerykanie chcieli odciąć się od Brytyjczyków nie tylko poprzez wrzucanie herbaty do zatoki. Niejaki Noah Webster, amerykański uczony, uznał, że amerykańska pisownia ma być logiczniejsza i prostsza niż brytyjska, tym samym podkreślając niezależność USA od Anglii. I stąd wyrzucone litery, stąd różnice w zapisie. Bo tak.

British English a American English – to samo słowo, różny zapis

Pan Webster miał pewne racje. Postanowił zastosować wobec języka coś, co można przyrównać do brzytwy Ockhama – co jest zbędne, jest zbędne. Ale nie zawsze tak było, czasem bowiem wydaje się, że zasady wprowadzał według własnego widzimisię. Ale nie jesteśmy tu po to, żeby debatować nad słusznością jego reform, ale żeby im się przyjrzeć. Oto kilka ważnych zmian, które zaproponował Webster, a które się przyjęły:

  • Końcówki -our zamienione na -or. Widzimy to w wyrazach takich jak colour, behaviour, humour, favour, neighbour, labour, które w amerykańskim angielskim (AmE) straciły swoje u. Dotyczy to tylko końcówek nieakcentowanych. Co ciekawe, sporo tych wyrazów ma swoje korzenie w łacinie, a tam miały końcówkę -or. Przez starofrancuski trafiły do angielskiego, który dopasował swoje końcówki do niego, a nie do łaciny. Można powiedzieć, że Webster wrócił do korzeni.
  • Końcówki -re zamienione na -er. Całkiem sporo słów, które w BrE (British English) kończą się na -re doznało tej roszady, ale nie wszystkie. Głównie są to słowa pochodzące z greki, łaciny i francuskiego, takie jak metre, litre, centre, calibre, theatre, fibre, spectre czy maneouvre (na tym ostatnim skupimy się jeszcze za chwilę). W amerykańskiej wersji brzmią one meter, liter, center, caliber, theater i tak dalej. Wyjątkami od tej zamiany miejsc są słowa, które pochodzą z języków germańskich, nie romańskich – wtedy w obu wariantach mają one końcówkę -er, tak jak anger, mother, water.
    • Warto zwrócić uwagę, że część słów pochodzenia romańskiego tak czy inaczej wymieniła swoje -re na -er: September, October, November, disaster, number, offer, powder. Jak to zwykle w angielskim bywa, o ścisłą regułę trudno
  • -oe- i -ae- często pojawiają się w środku słów, choć nie zawsze, ale w znakomitej większości dotyczą terminologii medycznej lub naukowej (też – nie zawsze). To pozostałości po greckim lub łacińskim rodowodzie słowa, których amerykański angielski też nie zamierzał stolerować, zwykle zamieniając je na -e-. Przykładami są anaesthetic-anesthetic, leukaemia-leukemia, coeliac-celiac, diarrhoea-diarrhea (nie ukrywajmy, to słowo akurat i tak ma za dużo liter), paediatric-pediatric. Tak po prawdzie, tu akurat naprawdę można zrozumieć niechęć Webstera do tych greckich dyftongów, bo niewiele wnoszą. Bezpieczniej będzie się posłużyć wersją amerykańską niż celować na chybił-trafił, gdzie ma iść o czy a.
  • -yse i -yze to dwie końcówki z prostym rozróżnieniem. Pierwsza, w słowach takich jak catalyse, analyse, paralyse jest brytyjska, zaś wariant -yze jest amerykański. Za to inaczej, wbrew powszechnemu mniemaniu, ma się sprawa z końcówkami -ise i -ize – te są niemal równie popularne w obu wariantach. W BrE stosunek -ise do -ize wynosi 3:2, a amerykański preferuje -ize, ale bardzo często obie opcje są poprawne, lub przynajmniej akceptowane i rozumiane.
  • Wreszcie docieramy do końcówek -ogue i -og. I znowu mamy ten sam problem – czasem końcówki są różne, czasem takie same w obu wariantach. Niekiedy pomaga to, że niewymawiane -ue znika w AmE: catalogue-catalog, dialogue-dialog, ale czasem zostaje: plague, morgue. Zawsze za to zostaje, kiedy -ue jest wymawiane, jak w morgue.

BrE vs. AmE – to samo słowo, różne znaczenia

Uff, pierwszy etap jazdy bez trzymanki mamy z głowy. Pisownia, jak widzicie, komplikuje się nie tylko w angielskim jako takim, ale także w zależności od tego, na którym kontynencie jesteśmy! Pora na małe rozluźnienie.

Przejdźmy zatem do, naszym zdaniem, najciekawszej kategorii – czyli wyboru słów, które występują w obu wersjach angielskiego, ale oznaczają różne (czasem diametralnie) rzeczy. Łatwo się na nich poślizgnąć i powiedzieć coś niestosownego, bo to nic innego jak pułapka!

Niektóre mają również popularne znaczenia tożsame w obu językach – tych znaczeń nie będziemy podawać, jeśli są oczywiste.

Słówkow UK znaczyw USA znaczy
ace“znakomicie”, “wspaniale”, często jako wykrzyknienie, nieformalnezdać, zaliczyć coś śpiewająco (jako czasownik)
athleticslekkoatletyka (skoki, biegi)często jako wszystkie rodzaje sportu
bangerkiełbasa (stąd danie bangers and mash – dawniej kiełbasy zawierały sporo wody, która, parując, rozsadzała osłonki)hit klubowy albo dobra impreza
biscuitciastko, herbatnikwyrastający wypiek, podobny do angielskiego scone
blinkersklapki zasłaniające oczy koniakierunkowskazy 
bombwielki sukcesjako czasownik: wielka klapa (the movie bombed in the theaters)jako rzeczownik, z the: coś niesamowitego
brace/bracersszelki szyny na nogi, usztywniacze nóg
bumpośladki bezdomny, żebrak
callboxbudka telefonicznatelefon alarmowy przy autostradzie
casketpudełko, puzderko, często zabytkowetrumna 
casualtyofiara, ale rannaofiara, ale martwa
collegeliceumuniwersytet przyznający tytuł licencjata
comfortersmoczek dziecięcynarzuta na łóżko
cotton woolopatrunek bawełnianysurowa bawełna
court shoeelegancki damski but, często na obcasiebuty do gry w sporty halowe
daddy longlegsowady z rodziny koziułkowatych – te wielkie wersje komarów, niegroźne dla ludzipająki kosarze
davenportrodzaj biurkarodzaj kanapy
dresserszafka, często kuchennakomoda
entréeprzystawkadanie główne
first floorpierwsze piętroparter
footballpiłka nożnafutbol amerykański
grillpiec pod źródłem ciepłapiec nad źródłem ciepła
halfway houseschronisko, sierociniec, często dla ofiar przemocymiejsce, w którym byli skazańcy przystosowują się do życia w społeczeństwie
hamperkosz piknikowykosz na pranie
hoodskładany dach w samochodziemaska samochodu
jockszkotsportowiec
jumping jackrodzaj fajerwerkupajacyki (ćwiczenie)
lead (rymuje się ze speed)smycz, lub kabelpotencjalne źródło informacji w śledztwie, trop
marinara saucesos pomidorowy z owocami morzasos pomidorowy, zwykle tylko z pomidorów i ziół
middle classklasa średnia, wyżej niż robotnicza, niżej niż bogaci; zwykle negatywneklasa średnia, nie biedna, nie bogata; zwykle pozytywne
moot dyskusyjne, do dyskusji (w zwrocie moot point – sprawa dyskusyjna)nieważne, bez znaczenia, bez związku (również w wyrażeniu moot point – kwestia nieistotna)
outhouseznajdujący się poza domem (obok domu)wychodek, toaleta na zewnątrz domu
pantsbieliznaspodnie
public schoolpłatna, prestiżowa szkoła prywatna, zwykle z długimi tradycjami, w anglii lub waliiszkoła utrzymywana z pieniędzy podatników
purseportmonetka, zwykle damska, używana do przechowywania monettorebka damska
restroompomieszczenie, w którym pracownicy mogą odpocząć, pokój socjalnytoaleta
sherbetsłodki, musujący proszek (także jako sherbert)sorbet
trapeziumtrapez – czworokąt z dwoma równoległymi bokamiczworokąt bez równoległych boków
trapezoidczworokąt bez równoległych bokówtrapez – czworokąt z dwoma równoległymi bokami
zipzamek błyskawicznynic, zero

British i American English. W drugą stronę – to samo, ale inaczej

Oczywiście, że do tego tematu można podejść też w inny sposób, czyli tak, jak robi to wiele podręczników do nauki angielskiego – czyli przez pokazanie słów polskich, które inaczej przetłumaczylibyśmy na AmE, a inaczej na BrE. Chyba najbardziej znane przykłady to “metro”, “czipsy” czy “apteka”, ale jest ich trochę więcej. Fakt faktem – wiele z nich mieści się w tabelce, którą stworzyliśmy powyżej, ale kilka z nich musimy wymienić. Dla czystej przyzwoitości, a także jako honorable mentions… albo honourable mentions, do wyboru.

Po polskuW British EnglishW American English
ciastkobiscuitcookie
metroundergroundsubway
mieszkanieflatapartment
frytkichips(French) fries
czipsycrispschips
sweterjumpersweater
windaliftelevator
aptekachemist’sdrugstore
rachunekbillcheck
wakacjeholidayvacation
benzynapetrolgas
bakłażanaubergineeggplant
rukolarocketarugula
cukiniacourgettezucchini
posypkahundreds and thousandssprinkles
mandarynkasatsumaclementine
śmietnikbintrash can
śmiecirubbishtrash

Ta tabelka, oczywiście, nie stoi nawet w pobliżu wyczerpania tematu, można ją zapewne powiększać niemal w nieskończoność. Na pewno bez trudu znajdziecie na YouTube komediowe filmiki, które pokazują te różnice w praktyce (kilka z takiej serii zrobiła na przykład Laura Clery) – a jak wiadomo, najlepiej uczyć się przez zabawę!

Co Websterowi nie wyszło…

Noah Webster, jak wspomnieliśmy, namieszał swoje w pisowni. Nie lubił tego, jak skomplikowana jest pisownia niedobrych rojalistów i zaproponował reformę, która w sporej części się przyjęła. Ale jest też trochę przykładów tego, co jego krajanie jakoś opornie przyjmowali, a co ostatecznie nie weszło do użycia.

No to w ramach ciekawostki popatrzmy, co takiego pan Webster próbował podmienić i dlaczego mogło mu nie wyjść:

  • Soup → soop. Jasne i logiczne, skąd mu się to wzięło, bo wyrazy takie jak stoop czy troop brzmią podobnie. Chyba ciężko było mu jednak przekonać masy, dla których zupa była ważnym daniem, żeby nagle pisać to inaczej.
  • Nightmare → nightmar. Nie lubił Webster tego niemego e na końcu, oj, nie lubił. Jeśli mielibyśmy się pokusić o fantazje na temat tego, czemu się nie przyjęło, ciekawym ujęciem mogłoby być porównanie do słowa mare, czyli “klacz”, w którym to e też nie zniknęło.
  • Daughter → dawter. To chyba wyłącznie zmiana dla idei zmiany. Słowo wygląda równie dziwnie, prawda? A mógł próbować z *doter
  • Island → iland. Nawet go rozumiemy, to s nie jest tam specjalnie potrzebne.
  • Women → wimmin. Tu musiała go strasznie drażnić wymowa oryginału, ale można założyć, że brak powiązania z oryginalnym słowem men (czy to w znaczeniu “mężczyźni”, czy “ludzie” ogólnie) okazał się zbyt skomplikowany. Poza tym, czy wtedy byłoby o woman-wimmin? Nie byłoby to jeszcze trudniejsze?
  • Give, determine, thumb → te trzy słowa łączy to, że mają niewymawianą literę na końcu, a te, jak wiemy, musiały Websterowi zaleźć za skórę, bo wszystkie trzy chciał usunąć. Nie wyszło – być może te słowa były zbyt mocno zakorzenione, żeby tak je potraktować?
  • Chorus oraz ache miały mieć zamienione ch na k (korus, ake), ale i to nie wypaliło. Czemu – ciężko dochodzić bez badań, ale możemy podejrzewać, że to dlatego, że k występuje w mniej niż 1% całości liter w angielskich tekstach i słownikach. Mało popularna litera, to i rozwiązanie się nie przyjęło.
  • Grief, believe → Greef, beleev. I powiedzcie, że nie wygląda to jak popularna w internecie slangowa nowomowa?

Brytyjski vs. amerykański angielski – podsumowanie

Nie da się ukryć – oba warianty są w gruncie rzeczy podobne do siebie jak bliźnięta dwujajowe. Czasem nie do odróżnienia w niektórych aspektach, ale jednak różne. Wynika to z licznych naleciałości, które wpływały na te języki od momentu, kiedy rozdzieliła je wielka słona kałuża, trochę też z protestu jednego językoznawcy wobec Wielkiej Brytanii.

Nie ma się co dziwić, że Anglicy i Amerykanie mówią trochę inaczej. W końcu nowojorczyk może nawet nie zrozumieć teksańczyka, londyńczyk mieszkańca Birmingham, tak jak Kaszub i Ślązak mogą się nie dogadać. A te przykłady są w obrębie jednego kraju, nie dwóch kontynentów!

Warto jednak znać takie pułapki – choćby po to, żeby nie powiedzieć pants w Anglii, kiedy każemy komuś zdjąć spodnie…rezultat może być o wiele bardziej zaskakujący!

Autor: Leah Morawiec, doświadczony Native Speaker, nauczycielka i właścicielka TalkBack.