fbpx

23 Kwi 2020

Business English w Twojej firmie – zalety i wady

Kiedyś językiem, którym mówił cały świat, była łacina lub greka. Jeszcze nie tak dawno temu wszyscy w Polsce uczyli się rosyjskiego (albo niemieckiego). Teraz zaś funkcję lingua franca w dużej mierze przejął język angielski – i to nie tylko w popkulturze, ale i w biznesie. Dlatego też zostało ukute pojęcie business English.

business english

Czym jest business English?

Przejdźmy od razu do sedna, business English to nic innego jak angielski biznesowy. Czym różni się od regularnego angielskiego? Nieco mniejszy nacisk kładzie się w nim na zaawansowane formy gramatyczne, zapewne nie znajdziemy w nim również aż tylu zastosowań “codziennych”, znanych nam ze szkolnych lekcji angielskiego, takich jak rekreacja, jedzenie, zwierzęta. W zamian lekcje business English skupiają się na bardzo konkretnym obszarze, czy właśnie biznesie.

Jak każda profesja – czy to medycyna, prawo czy księgowość – biznes również bywa dość hermetyczny ze swoim słownictwem. Dlatego w business English zdecydowanie większy nacisk trzeba położyć na konkretne konstrukcje, wyrażenia i słownictwo, które być może nie przydadzą się w codziennym użyciu.

Dla kogo ważny jest biznesowy angielski?

Odpowiadając krótko – dla pracowników różnego rodzaju firm. Bardziej szczegółowe pytanie powinno natomiast brzmieć – czy business English jest dla Ciebie? Ponownie, w skrócie – tak, jeśli chcesz poszerzać swoje horyzonty i nie chcesz dać się zaskoczyć w żadnej profesjonalnej sytuacji. Dokładniejsza odpowiedź brzmi “to zależy”.

Jeśli prowadzisz firmę, która operuje międzynarodowo, lub w takiej pracujesz, profesjonalny kurs angielskiego biznesowego to absolutny musi. Nikt nie zamierza opanowywać słowa “faktura” w sześciu językach, prawda? Jak też wiemy, pierwsze spotkanie z klientem może zaważyć na całej współpracy. Jeśli klient zauważy, że nie znamy terminologii i nie potrafimy objaśnić procesów biznesowych, zapewne zrezygnuje ze współpracy. Nieoceniony jest także networking – lwią część biznesu załatwia się nie w salach konferencyjnych, ale na spotkaniach towarzyskich. I tu również warto umieć precyzyjnie i krótko objaśnić pewne kwestie.

Jeśli natomiast Twoja firma – własna lub ta, w której pracujesz – operuje ściśle i wyłącznie w Polsce, lub bezpośredni kontakt z klientem nie leży w Twoich obowiązkach, kurs angielskiego biznesowego możesz spokojnie odłożyć na drugi plan. Oczywiście, zawsze jest to dodatkowy atut (na wypadek zmiany stanowiska, na przykład), więc tak czy inaczej warto się nad nim zastanowić, ale każdy nauczyciel wie, że jeśli w głowie jego ucznia cały czas kręci się myśl “Nigdy mi się to nie przyda”, to zajęcia będą trudniejsze.

Jaki kurs biznesowego angielskiego wybrać?

Podstawowe rozwiązanie to indywidualne kursy business English (do których niektóre firmy dopłacają). Lektor będzie mógł Ci poświęcić maksimum uwagi i będziesz mieć pewność, że po rozmowie zapoznawczej dopasuje program do Twoich potrzeb. Daje to dużo swobody i pewność, że nie będziesz się uczyć słownictwa z działów, które Ci się nie przydadzą. Niedogodnościami związanymi z takim rozwiązaniem są koszta – jako kurs specjalistyczny, cena kursu business English na pewno podskoczy – oraz to, że musisz realizować zajęcia we własnym czasie wolnym. Drugiego nie da się obejść, ale kompromisem dla kosztu mogą być zajęcia grupowe, jeśli szkoła je oferuje. Choć zyskamy nieco mniej uwagi lektora, takie grupy z reguły mają najwyżej po kilka osób, więc nie będzie to znaczący ubytek.

Idealnie jest, jeśli Twoja firma zapewnia kursy angielskiego. Jest to zdecydowanie bardziej popularne w większych firmach, które w swoją strukturę mają wpisaną kooperację międzynarodową, ale każda firma może taki kurs zorganizować. Jedyne, czego potrzebuje lektor, to wolna sala – idealnie z tablicą albo flipchartem i rzutnikiem – i wydzielony czas pracowników. Pracodawca decyduje we własnym zakresie z pracownikami, jak będzie wyglądać finansowanie takich kursów. Niektórzy dzielą się z pracownikami kosztami, inni płacą za całość. Tu na pewno wygodą jest to, że lektor przyjeżdża do biura – pracownicy mogą więc być bardziej chętni do wzięcia w nich udziału.

Dla pracodawcy najlepszym wyjściem będą zajęcia w małych grupach – indywidualne to większy koszt i więcej poświęconego czasu, a duże grupy często okazują się mało efektywne, a przy tym łatwiej jest dopasować poziom nauczania do poziomu uczniów, jeśli się ich podzieli według umiejętności. Dlatego lepiej jest zorganizować kilka godzin lekcyjnych w kilkuosobowych “klasach” niż jedną dużą grupę.

Pamiętajmy też o doborze odpowiedniego prowadzącego. Wspomnimy o tym nieco dalej w tym artykule, ale absolutną perłą w koronie kursów tego typu są zajęcia z native speakerem. Choć prowadzący z Polski również może przekazać szczegółową wiedzę z zakresu biznesowego angielskiego, to jednak native zapewni największą możliwą płynność językową. Warto więc rozejrzeć się za kursami business English prowadzonymi przez szkoły, które zatrudniają native speakerów.

kurs angielskiego online

Business English w firmie – zalety

Z punktu widzenia pracownika, zapewniony przez firmę kurs business English ma sporo zalet. Po pierwsze, jest wygodny – lektor przyjeżdża do firmy, więc na lekcje można pójść nawet z własnym kubkiem kawy, nie trzeba jeździć, szukać parkingu i tak dalej. Kilkoro drzwi dalej lub piętro niżej i pracownicy są gotowi na lekcje.

Kolejny duży plus dotyczy zarówno pracownika, jak i pracodawcy – jak każdy kurs językowy w firmie, kurs business English podnosi kompetencje. Pracownik będzie się pewniej czuł w kontakcie z klientem zagranicznym, a pracodawca będzie mógł mieć pewność, że na linii pracownik-klient nie dochodzi do nieporozumień.

Wreszcie, jeśli pracownik będzie czuł, że firma dba o jego rozwój, będzie mniej skłonny do zmiany pracodawcy. Inwestycja w pracownika nigdy nie jest złym rozwiązaniem – choć niektórym nadal brakuje takiej postawy, warto jest ją przyjąć. Doceniony pracownik z możliwościami rozwoju to pracownik lojalny, który zadba o interesy firmy tak, jak ona dba o jego.

Business English w firmie – wady

Organizacja kursów business English w firmie ma przede wszystkim jedną większą i jedną mniejszą wadę.

Pierwsza, ta większa, to koszt. Profesjonalny lektor to pewien wydatek, więc możliwe, że niektóre firmy – zwłaszcza mniejsze – nie będą sobie mogły pozwolić na kurs dla całej firmy. Wtedy jednak warto się skupić na tych pracownikach, którzy będą mieć bezpośrednie relacje z klientami. Tu warto zaznaczyć, że niekoniecznie muszą to być managerowie i zarząd – czasem dział sprzedaży czy marketingu będzie potrzebował takiego kursu o wiele bardziej. To w końcu oni mają najczęstszy kontakt z obcokrajowcami. Dla większych firm – zwłaszcza korporacji – kursy business English dla rozlicznych pracowników to już o wiele mniejsze obciążenie dla budżetu.

Druga, mniejsza wada to poświęcenie czasu pracownika. Godzina zajęć to godzina, podczas której pracownik nie siedzi przy biurku, więc można uznać, że nie pracuje. Być może również obecność niektórych pracowników na lekcjach utrudni zorganizowanie spotkań. Dla większości z nas jest to jednak błahostka – w końcu to nie jest czas spędzony z nogami na stole w kuchni nad plotkami, tylko realny wysiłek kursantów w polepszanie swoich kompetencji!

Business English – tylko business?

Sporą zaletą kursów business English dla firm jest też to, że to nie tylko biznesowy angielski. Lektor nie będzie się skupiać wyłącznie na wypisywaniu słówek i wyrażeń, za to na ich podstawie będzie przekazywał uczniom – pracownikom – konstrukcje gramatyczne, wymowę, akcent, które będą im potrzebne, żeby w pełni błyszczeć na biznesowych spotkaniach i rautach. W końcu, jak głosi stara wieść, w zakładach Łucznik można było przestawić maszyny między produkcją maszyn do szycia i pistoletów – ale tylko przy użyciu odpowiednich narzędzi. Takich narzędzi potrzebują też kursanci biznesowi, otrzymają je więc w odpowiednim opakowaniu.

Jak zorganizować kurs business English w firmie

To zadanie – wbrew pozorom – bardzo proste, choć może być nieco czasochłonne. Nie warto bowiem sięgać po pierwszego lepszego lektora lub pierwszą szkołę językową. Warto pamiętać, że po pierwsze płacimy za kurs, więc możemy oczekiwać jak najwyższej jakości lekcji, a po drugie to, czego pracownik się nauczy, będzie wizytówką naszej firmy.

Student, czy lektor bez doświadczenia, będzie mieć problem ze zrozumieniem nie tylko branży, ale też ważnych niuansów samego biznesu. Dla przykładu, pewien znajomy lektor jako student prowadził indywidualne zajęcia dla księgowej. Choć zajęcia trwały półtorej godziny, tenże lektor przed każdymi musiał spędzić ponad trzy godziny, żeby nie tylko opanować angielskie słownictwo, ale też zrozumieć, o co chodzi w księgowych zagadnieniach po polsku. Nie prowadził tych zajęć długo – uznał bowiem, że to nie tylko za duża inwestycja czasu, ale też że nie jest w stanie zapewnić uczennicy poziomu merytorycznego, jakiego oczekuje. Warto pamiętać, że nie każdy lektor będzie tak uczciwy!

Musimy znaleźć odpowiednią szkołę językową. Absolutnym ideałem byłby lektor, który nie tylko ma perfekcyjnie opanowany język – ogólny i branżowy – ale też pracował z biznesowym angielskim. Lektor business English doskonale odnajdzie się w niuansach znaczeń i meandrach biznesu, będzie zatem umiał sprawnie i szybko wytłumaczyć najważniejsze zagadnienia. Tutaj doskonałym wyborem jest kurs prowadzony przez native speakera, w szczególności takiego, który ma za sobą karierę w dużej firmie. Dzięki jego doświadczeniu i znajomości języka – jego języka ojczystego – kursanci, czyli pracownicy, zyskają biegłość i płynność stosowania business English w każdej sytuacji. Dodatkowo, będziemy mieć pewność, że ich akcent jest prawdziwy i wiarygodny, bo “podłapią” go bezpośrednio od lektora.

nauka angielskiego online

Business English dla firm – tak czy nie?

Tak. To najkrótsza z możliwych odpowiedź. Dlaczego? Jeśli pracownicy firmy będą w stanie operować biegle (lub nawet konwersacyjnie) biznesowym angielskim, będą nieocenionymi atutami dla każdej firmy, która choćby potencjalnie może mieć do czynienia z klientem zagranicznym. A w dzisiejszych czasach o klienta spoza Polski wcale nie tak trudno. Nie musi to nawet być firma zlokalizowana za granicą, bo wielu pracowników polskich firm to również obcokrajowcy.

Profesjonalny, dobrze zorganizowany kurs business English w Twojej firmie jest znakomitym sposobem na przeskoczenie kilku szczebelków na drabinie prestiżu biznesowego, więc wybór nie powinien być trudny, zwłaszcza jeśli dodamy do równania native speakera. Lekcje biznesowego angielskiego z native speakerem to prawdziwy skarb dla pracownika, a co za tym idzie – świetna inwestycja dla pracodawcy.

Autor: Piotr Morawiec, Marketing Manager w TalkBack