fbpx

08 Lip 2020

Angielski przez Skype – kurs na ekranie i w kieszeni

Czasy się zmieniają – zwłaszcza teraz nie wiadomo, co będzie za tydzień. Ba, nie wiadomo, jak będziemy funkcjonować za miesiąc czy pół roku. Już mówi się o tym, że nie wszyscy pracownicy wrócą do biur. A co to oznacza dla nas, czyli lektorów i uczniów? Czy angielski przez Skype to jedyne rozwiązanie w obecnych czasach?

angielski przez skype

Skoro uczniowie normalnych szkół przeszli na tryb nauczania przez internet, to wy też możecie – i to nie tylko w specjalnych czasach. Wystarczy wiedzieć, jak, a to dziecinnie proste.

Język angielski stacjonarnie = pewnie?

Zacznijmy od tradycji – czyli nauki stacjonarnej. Ciężko jej odmówić zalet, w tym jednej podstawowej, czyli dedykowanego miejsca do nauki – salki czy klasy. Każdy, kto kiedyś (w tym ostatnio) musiał przerzucić się na pracę zdalną, czyli tak zwane home office, zna ból pracy w warunkach domowych. Jeśli nie mamy specjalnego miejsca w domu, które służy za biuro, to każdy detal może nas rozpraszać. Nauka w szkole językowej, w specjalnie wydzielonym pomieszczeniu, eliminuje to ryzyko.

Czy nauka angielskiego offline to najlepsza opcja?

Cóż, gdyby odpowiedź na to pytanie była prosta, nie pisalibyśmy tego artykułu. Opcja nauki języka offline, na żywo, z całą pewnością ma swoje zalety, ale ma też swoje wady. Po pierwsze, wymaga przemieszczania się – albo lektora, albo ucznia. Każdy wie, jak wyglądają miasta w godzinach szczytu, więc ktoś najpewniej będzie nieszczęśliwy przez dojazdy.

Nauka języka angielskiego stacjonarnie daje jednak możliwość pracy twarzą w twarz z lektorem, co spora część uczniów docenia.  Ale co, jeśli takie rozwiązanie nie jest możliwe?

Face to Fejs

XXI wiek dał nam sporo możliwości, które możemy wykorzystać w nauce języków obcych. Pandemia COVID-19 tylko przyspieszyła ich wykorzystanie. Jeśli wyrażenia takie jak “wideokonferencja”, “Zoom” czy “Google Meet” wzbudzają w was dreszcz, to bardzo możliwe, że też musieliście się przerzucić na tryb pracy zdalnej. Dla części z nas to koszmar, kompletnie nowe doświadczenie i niedogodność, ale szkoły językowe wykorzystywały ten patent już dawno.

Nie wszyscy mieszkamy w dużych miastach, gdzie szkół językowych jest cały wachlarz. Do niedawna nauka angielskiego online (nie tylko angielskiego zresztą) była świetnym rozwiązaniem dla ambitnych uczniów z mniejszych miast i wsi. Dzięki Facebookowi, Skype’owi i innym programom i platformom, które oferują możliwość rozmowy przez komputer i kamerkę uczniowie nie musieli dojeżdżać kilometrami do siedziby szkoły i wciąż mieli możliwość odbycia lekcji.

Angielski w czasach zarazy… i nie tylko

Nie, nie będziemy szafować pandemią do końca świata, ale jednak i o tym musimy wspomnieć. Jeśli chodziliście na lekcje stacjonarne, zapewne dostaliście maila, smsa lub telefon z informacją, że są odwołane. Słusznie – chrońmy się, ale być może dla niektórych z was oznaczało to nieskończenie długą przerwę w nauce. A mówi się, że narząd nieużywany zanika – podobnie jest z umiejętnościami, w tym językowymi. Co wtedy?

Warto zwrócić uwagę, czy szkoła języków obcych oferuje opcję online, czy też zamyka podwoje i czeka na złagodzenie sytuacji i obostrzeń. Zdrowie i życie są ważniejsze od znajomości języka, ale szkoda tracić postępy. W TalkBack też wiemy, że przez laptopa (a nawet telefon!) można się uczyć. Co prawda lektor nie będzie mógł zajrzeć uczniowi w kartkę i poprawić go natychmiast, ale nadal będziecie mieć możliwość rozmowy, pytania i spędzenia wspólnie czasu.

Angielski przez Skype, angielski przez Facebook, angielski przez Google Meet – co wybrać?

Dla większości z nas idealnym rozwiązaniem są oczywiście darmowe komunikatory – tym bardziej, że większość z nich daje szerokie pole manewru w kwestii tego, jak będzie wyglądać lekcja. Szczególnie atrakcyjne dla wielu osób będzie to, że komunikator zapisuje historię naszych czatów, więc do uwag i wskazówek lektora możemy wrócić w każdej chwili. W końcu co na piśmie, to nie zginie.

Opcja pierwsza – Facebook i jego Messenger. Wygodne i powszechne – w tych czasach niemal każdy ma Facebooka, a Messenger idzie z nim w komplecie. Podstawową zaletą jest właśnie ich wszechstronność: można na nich pisać, dzwonić i prowadzić wideoczat, a także przesyłać pliki. Angielski przez Facebooka to świetna opcja dla tych, którzy już go znają i nie chcą instalować dodatkowej aplikacji albo zakładać kolejnego konta.

Opcja druga – angielski przez Skype. Stary, dobry i sprawdzony Skype daje bardzo podobne możliwości do Messengera, czyli czat, wideo, rozmowy i przesyłanie plików. Jeśli regularnie korzystacie ze Skype’a – doskonała opcja! Dodatkowo macie podgląd do historii Waszej konwersacji z lektorem przez Skype – nowe słówka, potrzebne wyrażenia, wszystko w jednym miejscu. Angielski przez Skype to świetne rozwiązanie, które jest najczęściej wybierane przez uczniów TalkBack.

Opcja trzecia – angielski przez Google Meet. Podobnie jak w przypadku Facebooka, sporo z nas ma konta Google. Funkcjonalności są niemal identyczne jak w poprzednich opcjach. Jeśli korzystacie z tego rozwiązania na przykład w pracy, to nie musicie dodatkowo opanować aplikacji od podstaw (choć i to nie jest trudne).

Wreszcie – whatsapp. Zaraz, zapytacie, jak to whatsapp? Jak najbardziej – on również oferuje czat, wideo, rozmowy, nawet przesyłanie plików, ma jednak kilka drobnych zalet ponad powyższymi opcjami. Po pierwsze, angielski przez whatsappa jest świetnym rozwiązaniem jako angielski w komórce! Nie musicie też zakładać żadnego nowego konta, bo do rozmowy czy czatu wystarczy wasz numer telefonu. Jeden minus jest taki, że choć pliki można przesyłać, materiały do nauki (i ćwiczenia) mogą być trudne do przeczytania na telefonie, ale mobilność wyrównuje tę niedogodność.

To nie lepiej aplikację?

Aplikacje, z których niektóre też są darmowe, mogą być kuszącą opcją, ale polecamy ją jako ostateczność. Zadania w nich są mało elastyczne, niekiedy można się na pamięć nauczyć poprawnych odpowiedzi i zdać każdy etap na 100% – z tym, że niewiele zostanie w pamięci. No i najważniejsza wada – brak relacji na żywo z lektorem…

Jak pisaliśmy w tekście o kursie języka angielskiego online, indywidualna lekcja z lektorem (albo nawet z native speakerem) daje możliwość poznania języka od podszewki. Nieważne są okoliczności i forma lekcji, skoro przy odpowiednim zaangażowaniu mogą się odbyć przez sam czat!

No to co mam wybrać?

Najprostsza odpowiedź brzmi: cokolwiek. Jeśli chcesz uczyć się języka, wykorzystaj wszystkie dostępne środki i możliwości! Nie masz jak dojechać do swojego ulubionego lektora? Sprawdź, czy szkoła oferuje kurs angielskiego online. Jeśli pracujesz wyjątkowo nieregularnie (a, jak wiadomo, branże takie jak usługowa czy kreatywna mają nienormowany czas pracy), ale wciąż chcesz się doszkalać, być może twój lektor zaoferuje kilka krótszych sesji zamiast jednej dłuższej. Dodatkowo, w przypadku nienormowanych godzin pracy, to właśnie angielski przez Skype będzie idealnym rozwiązaniem. Przecież możecie spotykać się praktycznie o dowolnej godzinie, a nawet w weekendy!

Pamiętaj o jednym – nic nie zastąpi prawdziwej rozmowy, czy to na żywo, czy przez komunikator.

Autor: Piotr Morawiec, Marketing Manager w TalkBack